Lasagne jest wyjątkowo upierdliwa w produkcji i dość długo się "robi". Wersja szpinakowa (a właściwie szpinakowo-serowo-beszamelowa) jest chyba moją ulubioną.
Potrzebne będą (wersja na 2 osoby):
- makaron do lasagne (jeśli mamy ochotę na bardzo zieloną lasagne to wybieramy szpinakowy) ok. 5-6 płatów
- szpinak (brykiety mrożone) - 1 op.
- czosnek - 2-4 ząbki zależnie od preferencji
- sól, pieprz
- ser pleśniowy
- ser camembert
- ser żółty
beszamel:
- mleko
- masło
- mąka
- gałka muszatołowa
- biały pieprz (ale czarny też może być)
1. szpinak rozmrażamy na patelni (bez dodawania tłuszczu), dodajemy czosnek (ja kroję w drobne plastry, ale można też rozdrobnić bardziej), dusimy przynajmniej 5 minut
2. sery kroimy w plastry, "moja ilość" to zwykle 2 "poziomy" pleśniowego i po jednym camemberta i żółtego, czasem daję więcej lub mniej, czasem używam tylko 2 rodzajów sera.
3. przygotowujemy rzadki beszamel, ilość zależy od naczynia, w jakim będziemy zapiekać lasagne.
4. zaczynamy składać:
- beszamel
- płat makaronu, beszamel, szpinak
- płat makaronu, beszamel, szpinak, ser pleśniowy, beszamel
- płat makaronu, beszamel, szpinak, ser camember, beszamel
- płat makaronu, beszamel, szpinak, ser pleśniowy, beszamel
- płat makaronu, beszamel, szpinak
- płat makaronu, beszamel, ser żółty
5. wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200st. i pieczemy ok. 40min. (w tym ok. 25 pod przykryciem, ok. 15 bez)
6. wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy na 5-10 minut
Leń w kuchni
sobota, 5 stycznia 2013
piątek, 7 grudnia 2012
VI - muffiny bananowe z płatkami owsianymi
w mojej lodówce zbyt długo
mieszkały 3 małe banany - jak tylko pojawiły się brązowe kropki stały
się dla mnie na surowo niejadalne (nie znoszę przejrzałych, wiem, że
zdrowsze, ale 'prawidłowy' banan powinien być raczej zielony)
jako
że brązowe kropki zajęły już dziś całą powierzchnię bananowej skórki, a
wieczór sprzyjał terapii wypiekowej, powstały śniadaniowe muffiny
bananowe z płatkami owsianymi
tym razem zmodyfikowałam nieco przepis podstawowy, który zamieściłam w notce o muffinach snicersowych
mokre - zamiast jogurtu i mleka zmiksowane 3 małe banany (albo 2 większe) + ok. 200ml mleka
suche - odrobinę mniej mąki (2 niepełne szklanki) + 2/3 szklanki płatków owsianych
1. tak jak zawsze przy muffinach, mieszamy w jednej misce wszystkie suche składniki, w drugiej wszystkie mokre
2. następnie dolewamy mokre do suchego i mieszamy
3. w formie do muffinek układamy papilotki i nakładamy ciasto
4. piekarnik 200st pieczemy 15minut.
5. w 'pęknięcia' wsypujemy odrobinę brązowego cukru i pieczemy jeszcze ok. 5 minut
6. gotowe :)
środa, 5 grudnia 2012
V - farfalle na zielono
1. makaron gotujemy al dente w dużej ilości dobrze osolonej wody
2. brokuły dzielimy na małe różyczki i gotujemy na parze
3. podsmażamy czosnek pokrojony w drobne plastry, dorzucamy cienko pokrojoną cukinię - podsmażamy jak lubimy (ja lubię prawie sfrytkowane)
4. odcedzony makaron i brokuły wrzucamy na patelnię, mieszamy, podsmażamy minutę
5. dosypujemy bazylię i oregano oraz odrobinę oliwy (zioła i oliwę można zastąpić zielonym pesto), mieszamy, po minucie można podawać :)
2. brokuły dzielimy na małe różyczki i gotujemy na parze
3. podsmażamy czosnek pokrojony w drobne plastry, dorzucamy cienko pokrojoną cukinię - podsmażamy jak lubimy (ja lubię prawie sfrytkowane)
4. odcedzony makaron i brokuły wrzucamy na patelnię, mieszamy, podsmażamy minutę
5. dosypujemy bazylię i oregano oraz odrobinę oliwy (zioła i oliwę można zastąpić zielonym pesto), mieszamy, po minucie można podawać :)
poniedziałek, 3 grudnia 2012
IV - omlet z warzywami i serem
'danie' proste i uniwersalne, bo dobre i na śniadanie, i na obiad, i na kolację :)
potrzebna jest dobra (= taka, aby omlet się nie przykleił i nie popsuł) patelnia
wersja mała (patelnia 24cm, 2 jajka)
1. cukinię kroimy w cienkie plastry, paprykę w krótkie paseczki, podsmażamy na oleju roślinnym
pod koniec smażenia dodajemy drobno pokrojone pomidory suszone
2. sery (tu: gouda + wędzony), kroimy na plastry, a następnie na niezbyt duże kawałki
przygotowujemy pomidory (plastry) i rukolę
3. jajka miksujemy (można też rozbełtać widelcem, ale po miksowaniu masa będzie bardziej puszysta)
4. wlewamy jajka na patelnię, szybko rozkładamy ser, posypujemy przyprawami (np. Kamisową Fit up do jajek i kefirów)
5. smażymy na małym ogniu ile lubimy
6. zrzucamy na talerz, układamy na nim pomidory i rukolę, posypujemy gruboziarnistą solą morską
i już :)
całość gotowa w 10-15 minut
potrzebna jest dobra (= taka, aby omlet się nie przykleił i nie popsuł) patelnia
wersja mała (patelnia 24cm, 2 jajka)
1. cukinię kroimy w cienkie plastry, paprykę w krótkie paseczki, podsmażamy na oleju roślinnym
pod koniec smażenia dodajemy drobno pokrojone pomidory suszone
2. sery (tu: gouda + wędzony), kroimy na plastry, a następnie na niezbyt duże kawałki
przygotowujemy pomidory (plastry) i rukolę
3. jajka miksujemy (można też rozbełtać widelcem, ale po miksowaniu masa będzie bardziej puszysta)
4. wlewamy jajka na patelnię, szybko rozkładamy ser, posypujemy przyprawami (np. Kamisową Fit up do jajek i kefirów)
5. smażymy na małym ogniu ile lubimy
6. zrzucamy na talerz, układamy na nim pomidory i rukolę, posypujemy gruboziarnistą solą morską
i już :)
całość gotowa w 10-15 minut
sobota, 24 listopada 2012
III - muffiny snickersowe
no to na słodko :)
jak zwykle z muffinami zakładam, że skoro przepis podstawowy jest dobry, to wyjdzie :)
więc składniki dodatkowe sypię 'na oko'
Przepis podstawowy:
suche
- 2 szklanki mąki
- czubata łyżeczka i trochę proszku do pieczenia
- pół łyżeczki soli
- 1/3 szklanki cukru
mokre
- jajko / duże jajko
- pół szklanki oleju roślinnego
- 3/4 szklanki jogurtu
- 1/3 szklanki mleka
włączamy piekarnik na 200 stopni
przygotowujemy blachę i wykładamy ją papilotkami
suche do dużej miski, przesiać, wymieszać porządnie
mokre do mniejszej miski, dokładnie wymieszać (ja używam blendera)
uwagi dla Vadi ;)
- jajka zawsze wrzucamy do osobnego naczynia - łatwiej wyłowić skorupki + jeśli się okaże, że jest zepsute, nie zepsuje całego ciasta
- do naszej szklanki-miarki najpierw wlewamy olej, pozostałe składniki będą sobie potem ładnie spływać]
składniki dodatkowe (ilość użyta, można dodać mniej czy więcej):
- 6 krówek - kroimy, dorzucamy trochę mąki, aby kawałeczki nie skleiły się
- 3 'paski' czekolady mlecznej - kroimy
- 3 duże łyżeczki masła orzechowego
krówki i czekoladę dodajemy do suchego
masło (orzechowe! Vadi, było gdzieś wcześniej o zwykłym? o.O ) do mokrego (mieszamy dobrze, ja zmiksowałam blenderem na jednolitą masę, ale w sumie mogłam zostawić trochę masła niedokładnie wymieszanego)
mokre dolewamy do suchego, mieszamy łyżką nie za bardzo dokładnie, ale tak, żeby nie było kraterów z suchą mąką
nakładamy i od razu do piekarnika
przy nakładaniu staramy się, aby krówki i czekolada nie były na wierzchu (podczas pieczenia mogą spływać i się przypalać)
teoretyczny czas pieczenia to 20 minut
dzisiejsze są w piekarniku 25 i jeszcze co najmniej 5 minut przed nimi
ostatecznie piekłam przez prawie 35 minut
mogłam dodać więcej cukru, bo w miejscach 'bezczekoladowych' czy 'bezkrówkowych' są prawie wytrawne ;) chociaż w sumie może taki kontrast jest lepszy
pół blachy pochłonięto ekspresowo, więc zakładam, że są dobre :)
jak zwykle z muffinami zakładam, że skoro przepis podstawowy jest dobry, to wyjdzie :)
więc składniki dodatkowe sypię 'na oko'
Przepis podstawowy:
suche
- 2 szklanki mąki
- czubata łyżeczka i trochę proszku do pieczenia
- pół łyżeczki soli
- 1/3 szklanki cukru
mokre
- jajko / duże jajko
- pół szklanki oleju roślinnego
- 3/4 szklanki jogurtu
- 1/3 szklanki mleka
włączamy piekarnik na 200 stopni
przygotowujemy blachę i wykładamy ją papilotkami
suche do dużej miski, przesiać, wymieszać porządnie
mokre do mniejszej miski, dokładnie wymieszać (ja używam blendera)
- jajka zawsze wrzucamy do osobnego naczynia - łatwiej wyłowić skorupki + jeśli się okaże, że jest zepsute, nie zepsuje całego ciasta
- do naszej szklanki-miarki najpierw wlewamy olej, pozostałe składniki będą sobie potem ładnie spływać]
składniki dodatkowe (ilość użyta, można dodać mniej czy więcej):
- 6 krówek - kroimy, dorzucamy trochę mąki, aby kawałeczki nie skleiły się
- 3 'paski' czekolady mlecznej - kroimy
- 3 duże łyżeczki masła orzechowego
krówki i czekoladę dodajemy do suchego
masło (orzechowe! Vadi, było gdzieś wcześniej o zwykłym? o.O ) do mokrego (mieszamy dobrze, ja zmiksowałam blenderem na jednolitą masę, ale w sumie mogłam zostawić trochę masła niedokładnie wymieszanego)
mokre dolewamy do suchego, mieszamy łyżką nie za bardzo dokładnie, ale tak, żeby nie było kraterów z suchą mąką
nakładamy i od razu do piekarnika
przy nakładaniu staramy się, aby krówki i czekolada nie były na wierzchu (podczas pieczenia mogą spływać i się przypalać)
teoretyczny czas pieczenia to 20 minut
dzisiejsze są w piekarniku 25 i jeszcze co najmniej 5 minut przed nimi
ostatecznie piekłam przez prawie 35 minut
mogłam dodać więcej cukru, bo w miejscach 'bezczekoladowych' czy 'bezkrówkowych' są prawie wytrawne ;) chociaż w sumie może taki kontrast jest lepszy
pół blachy pochłonięto ekspresowo, więc zakładam, że są dobre :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)